Obserwatorzy

sobota, 29 listopada 2014

środa, 26 listopada 2014

Królowa Śniegu;)

Witacie:)

Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa pod ostatnim postem:)
Dzisiaj inna wersja poprzedniej kartki z choinką.
Pamiętacie bajkę o Królowej Śniegu i kawałek lodu, który utknął chłopcu w sercu? 
Patrząc na odbijające się w choince światło, od razu skojarzyła mi się właśnie ta bajka.





Pozdrawiam jeszcze nie zimowo,
 bo u mnie dzisiaj 5 stopni i piękne słońce - oby do wiosny:)


poniedziałek, 24 listopada 2014

Classic;)

Witajcie po dłuższej przerwie:)

Naprawdę długo nie było mnie na blogu, ale jakoś nie mogłam się "zebrać w sobie", żeby zrobić zdjęcia kartkom, tak więc lądowały tylko w pudełku. W wyzwaniach też udziału nie biorę, aspołeczna się zrobiłam;) Depresja jesienna w najlepszym wydaniu.

Stwierdziłam, że jednak lepiej czuję się w takich oszczędniejszych formach. Zupełnie nie umiem zrobić kartki z dużą ilością dodatków, ale tak, żeby nic się nie gryzło i nie wyglądało jak z odpustu:D Efekt tak naprawdę mało kiedy mi się podoba:/
Dlatego chyba ograniczę się jedynie do oglądania tych cudeniek, a sama będę szła za głosem serca i ograniczała się w dodatkach. Kolejne, które czekają na swoją kolej też są oszczędniejsze. Oczywiście pewnie kiedyś mi odbije i zapragnę poszaleć - wybaczcie;)

Dzisiaj moja wersja klasyki bożonarodzeniowej. Bardzo, bardzo dużo jest takich kartek, więc dlaczego nie mogłam zrobić swojej wersji?

Jakaś nostalgia mnie ogarnia, patrząc na tę kartkę i na pewno będę miała do niej szczególny sentyment, nawet gdy będzie u nowych właścicieli.




Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za odwiedziny:)

poniedziałek, 3 listopada 2014

Dwie sprawy;)

Witajcie:)


Dzisiaj karteczka na rocznicę ślubu i choinka zrobiona z papieru, gazy, brokatu, kryształków i... lakieru do włosów;) 
Kwiatki zrobiłam sama, wycięłam dziurkaczem, potuszowałam brzegi płatków, zamoczyłam i  zmaltretowałam dłutkami roboty mojego taty (męczyłam go, męczyłam, aż wymyślił - spiłował ostre końce kilku gwoździków różnej grubości, aż końce zrobiły się zupełnie okrągłe i gotowe - narzędzia kulkowe własnej roboty, trzeba opatentować;) )


No i choinka, na zdjęciu brokat tak nie iskrzy, ale na żywo efekt jest naprawdę fajny, bardzo ładnie wygląda wieczorem, przy delikatnym świetle. Polecam zrobienie takiej, bo koszt maleńki, wykonanie proste (na stożek z papieru przyklejałam magikiem paski gazy, potem spryskałam lakierem do włosów i posypałam srebrnym brokatem i znów lakier, a na koniec kryształki). Choineczka ma z 15 cm wysokości. Powstała jeszcze druga z czerwonymi kryształkami, ale bardzo trudno zrobić im zdjęcia - a przynajmniej ja nie umiem, jeszcze;)  



Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny:)

Miłego tygodnia:)